Gminne Przedszkole w Kurowie


im. Czesława Janczarskiego, ul. Piramowicza 1, 24-170 Kurów, tel./fax. 818811041

Get Adobe Flash player

RODO

Przedszkole w Ruchu

Licznik odwiedzin

549693
DzisiajDzisiaj889
WczorajWczoraj1209
W tym tygodniuW tym tygodniu4757
W tym miesiącuW tym miesiącu2098
WszystkieWszystkie549693

Gościmy

Odwiedza nas 120 gości oraz 0 użytkowników.

Ćwiczenia warg

-rozchylanie warg jak w uśmiechu – wargi płaskie, przylegają do zębów (zęby widoczne); -rozciąganie warg do uśmiechu i wymawianie głoski „i”;

-pokazywanie szerokiego uśmiechu, a następnie ściąganie ust, jak przy głosce „u”.

-naprzemienny uśmiech z pokazywaniem zębów, a następnie zasłanianiem ich wargami;

-układanie ust do uśmiechu i powrót do pozycji neutralnej;

-wydawanie odgłosów z rozciągniętymi kącikami ust:

Czytaj więcej: Zabawy logopedyczne w domu.

Karta pracy, cz. 3, s. 65.

Ćwiczenia ruchowe rąk:

prawa ręka poziomo w bok, lewa – pionowo w górę,

prawa ręka poziomo w przód, lewa – pionowo w górę,                                                                

prawa ręka poziomo w przód, lewa – pod kątem w górę,                                                      

prawa ręka pod kątem w górę, lewa – pod kątem w dół.

Czytaj więcej: Środa "Wołanie wiosny"

Opowiadamy historyjkę o wildze (Karta pracy cz.3,s. 63).

Rozwiązujemy zadania tekstowe:

Na drzewie siedzialo 7 wróbli, potem przylecialy jeszcze 3 wróble. Ile wróbli siedzi teraz na drzewie?

Na drzewie bylo 8 gołebi. Przejeżdzający samochód sploszył je i wszystkie odleciały. Ile gołębi pozostalo na drzewie?

W ten sam sposób rozwiązujemy zadania (Litery i liczby, s. 56-57).

Kolorujemy rysunek czajki według wzoru (karta pracy , cz.3,s. 64).

Wiersz do słuchania: "O dwunastu braciach"-kwiecień

Kwiecien nie czeka, bardzo sie spieszy, aby na drzewach listki rozwiesić.

pierwsze warzywa zasiał w ogrodzie, po czym z uśmiechem od nas odchodzi. 

Utrwalamy z dzieckiem nazwy kolejnych miesięcy roku.

Dla chętnych dzieci: Uczymy się wiersza na pamięć. 

Dzisiaj poznajemy literkę J małą i wielką, drukowaną i pisaną. "Litery i liczby" s. 52- 55.

Uczymy sie rozpoznawać ptaki, które wróciły do nas: skowronek, bocian, czajka, szpak.

Słuchamy opowiadania H. Zdzitowieckiej "Gdzie budowac gniazdo?"-rozmawiamy na temat jego treści (karta pracy cz.3, s.62)

Bliżej poznajemy bociana poprzez słuchanie ciekawostek o jego życiu (internet)

Ćwiczenia w czytaniu-dobieranie nazw do zdjęć.(karta G z "wyprawki"motyl,sasanka,krokus, zawilec, karta O podpisy do zdjęć.)

Dla chętnych dzieci wykonujemy wydzierankę z kolorowego papieru "Bocian" oraz szlaczki ze str 61 (karta pracy cz. 3)

Opowiadanie "Gdzie budowac gnazdo?"

Czytaj więcej:  Poniedziałek Gdzie budować gniazdo?

Przesyłam Państwu kolejne linki do podręczników:

Wyprawka
https://flipbooki.mac.pl/przedszkole/oia-bbplus-wyp/mobile/index.html#p=132
Książka
https://flipbooki.mac.pl/przedszkole/npoia-bbplus-ks/mobile/index.html
Litery i liczby cz.2
https://flipbooki.mac.pl/przedszkole/oia-litery-liczby-cz-2/mobile/index.html#p=55

 Nie jest to niestety PDF tylko podręczniki on line (tylko do przeglądania treści). Damy radę. 
 

Wiosenne zagadki

Zgaduj zgadula w odsłonie wiosennej. Wykorzystajcie wolny czas na zabawy słowne, możecie też nauczyć dziecko tych krótkich zgadywanek - niech przepyta później babcię, dziadka lub ciocię.

Ten kwiatek pod śniegiem się rodzi
Daje ludziom znak, że wiosna nadchodzi. (przebiśnieg)

Żółte są jak kaczki, lubią rosnąć w wodzie
Ale nigdy tych kwiatków nie spotkasz w ogrodzie. (kaczeńce)

Nie miauczą, nie drapią i nie piją mleka
Na drzewie rosną, gdy zima ucieka. (bazie /kotki )

Brodzi po łące czerwonymi nóżkami
Nigdy się nie przyjaźni z zielonymi żabkami. (bocian)

Kukaniem nas do lasu zaprasza
Że wiosna już przyszła wszystkim ogłasza. (kukułka)

Czytaj więcej: Wiosenne zagadki

 

ZABAWY ZIARNAMI

U nas na pierwszym miejscu jest biała fasola, możemy również doskonale użyć do zabawy edukacyjnej ziarenka jałowca, grochu, ciecierzycy, ryżu.

Sięgnijmy dodatkowo po to, co posiadamy – puszki, pudełeczka, plastikowe miseczki.

Rozłóżmy na podłodze i poobserwujmy. Dziecko będzie zachwycone i samo wymyśli zabawę w 5 sekund. Będzie przesypywało, segregowało, rozsypywało, zbierało. Przy tym doskonale będzie stymulowało zmysł dotyku, dotyku i wzroku. Starsze dziecko przygotuje dla Was obiad ziarenkowy / ja non stop spożywam surowe ziarenka 😉 /

  1. Grzechotka – nasypcie swoje ziarna do puszki/pudełka, starsze dzieci zrobią same, młodsze będą potrzebowały nieco Waszej pomocy
  2. Lejek – kartkę papieru zwińcie wzdłuż i zróbcie z niej rulonik jak lejek. Wsypujcie ziarenka do butelki/puszki. Niby banał, ale przekonacie się sami jaka frajda dla malucha
  3. Wyklejanka – mniejsze ziarenka / kawa, przyprawy/ można z powodzeniem wyklejać na kartonie/kartce i stworzyć niepowtarzalny obrazek
  4. Tor przeszkód – moja cała trójka to lubi – z dużej fasoli budujemy slalom/tor lub linie, przez które przeskakujemy /zasapać się można doskonale 😉 /
  5. Segregacja – doskonale wpływa na wzrok i ćwiczenie małych paluszków – do 1 pudełeczka wsypujemy 2 rodzaje ziaren I zachęcamy dziecko aby oddzieliło mieszankę do 2 pustych pudełek. 3-latkowi i 4-latkowi proponuje utrudnienie – minimum 3 rodzaje ziarenek

ZABAWA KLUSECZKAMI

Świderki, muszelki, kokardki, dług makaron – czym chata bogata. To również doskonały przykład metody Montessori. Zabawy podobne jak wymienione powyżej z ziarenkami + jedna dodatkowa. W przypadku wyklejanki stworzycie naprawdę ciekawa mozaikę jeśli użyjecie różnych kształtów klusek.

  1. Łamanie – makaron do spaghetti dziecko łamie w kilku miejsca, fajny odgłos / potrzebujemy ciszy/, dodatkowa radość bo nasza pociecha czuje satysfakcję, że udało się połamać

ZABAWY Z MĄKĄ

Troszkę może i się naśmieci, ale zabawa będzie na 102%.

  1. Malowanie – Na dużą tackę / najlepiej ciemną/ lub duży talerz wsypujemy grubszą warstwę mąki. Dziecko paluszkiem rysuje kształty. My lubimy mąkę ziemniaczaną, która ugniatana wydaje dźwięk jak chodzenie po lekko zamrożonym śniegu
  2. Ciastolina – przepis znajdziecie we wcześniejszym moim wpisie KLIK
  3. Ciasto – 1/3 szkl ciepłej wody, 1 szkl mąki, 2 łyżki oleju i mamy przyjemne w dotyku ciasto, z którego możemy wykrawać za pomocą foremek przeróżne kształty, wałkujemy, robimy placki itp.
  4. Masa solna – 1/2 szkl wody, 1 szkl mąki, 1 szkl soli, zabawę dzieci będą już miały na etapie tworzenia masy – pozwólcie im na ugniatanie składników w dużej plastikowej misce. Jest do doskonały sposób na zabawę edukacyjną bez zabawek według Montessori
  5. Gniotek – to, co dostępne w wolno stojących mini punktach z zabawkami za 1 i 2 zł, możecie w domu wyczarować sami z dzieckiem. Wsypcie mąkę do balona. Możecie dorysować mazakiem oczka, nosek, buzie i włosy. Gniotek gotowy /uwaga 6-latki potrafią mocno ugniatać… – doświadczenie własne/
  6. Dmuchamy – może niekoniecznie mąka 🙂 ale na przykład bułką tartą, którą wysypujemy na tackę i za pomocą słomki dmuchamy tworząc różne kształty

ZABAWA GAZETAMI

Do kolejnego przykładu zabawy Montessori posłuży nam gazeta codzienna.

  1. Wciągamy i ćwiczymy oddech – gazetę targamy na małe kawałki. Będzie nam potrzebna słomka do picia. Przez słomkę wciągamy powietrze przy skrawku papieru i przenosimy w drugie miejsce. Możemy użyć w tym celu 2 pudełeczka i przenosimy papierowe kawałki z jednego do drugiego Zabawa nr 2 – kładziemy skrawek gazety na talerzyku lub na dłoni i siłą wydechu przez słomkę wprowadzamy go w ruch. Są to świetne ćwiczenia usprawniające rozwój mowy, są tez elementem praktyki logopedycznej
  2. Samoloty – wzorcem może tu być origami, ale kto z nas nie pamięta zabawy w samolociki? Składamy kartkę papieru w samolot zakończony szpicem i patrzymy, który doleci najdalej
  3. Żabki, ptaszki – podobnie jak statki, składamy papier w różne zwierzątka /możecie podpatrzeć na youtube, u nas mistrzem składania z pamięci jest tato/. Przy okazji można gotowe zwierzątka pomalować kredkami, flamastrami i farbami i stworzyć małe zoo. /u nas czarno-białe łabędzie wisiały nad łóżeczkiem maleńkiej Oli w pierwszych miesiącach jej życia – wpis możecie zobaczyć TU/
  4. Rzucanie – dziecko robi z papieru kule, wrzuca je do pudełka – Brawa za trafienie!

ZABAWA GUZIKAMI

Oprócz podpowiedzianych już pomysłów w przypadku ziaren, które możecie wykorzystać i z guzikami, podpowiem coś jeszcze.

  1. Kształty – z kolorowych guzików można budować świetne kształty i odgadywać co powstało / świetne ćwiczenie na wyobraźnię dla rodziców/
  2. Żabki / pchełki – pamiętacie wielopokoleniowa grę w pchełki? Co prawda mamy oryginalny zestaw żabek, ale guziki w tym przypadku mogą być właśnie pchełkami. Naciskamy brzeg guzika, aby wskoczył do pudełka. Który wskoczy wygrywa. A może w przypadku wspólnej zabawy, który doskoczy najdalej?!
  3. Guzikowy taniec – świetne ćwiczenie powyżej 2 roku życia na koordynacje ruchową. Kładziemy guzik na dłoni, stopie, ramieniu i z nim tańczymy.
  4. Rękawiczka – rozsypujemy guziki na podłodze i zbieramy przez rękawiczkę. Dla starszych dzieci polecam rękawicę kuchenną, bo będzie to dla nich duże utrudnienie i większa zabawa. Dla maluszków rękawiczki nie trzeba, samo zbieranie pulchnymi paluszkami jest wyzwaniem.
  5. Ence-pence – bardzo lubimy, nawet półtoraroczna córeczka zakodowała, o co w zabawie chodzi
  6. Poproszę guzik… – zabawa dla rodzica z dzieckiem lub dwójki rodzeństwa. Rozsypujemy różne guziki na podłodze. Opisujemy dziecku konkretny guzik, np. poproszę guzik duży czerwony z 2 dziurkami. Doskonałe ćwiczenie na zmysł wzroku, orientacje i koncentrację

ZABAWA Z PIANKĄ

Obojętne damska czy męska 🙂 obydwie mają delikatna konsystencję. Dodatkowo potrzebna nam będzie 1 lub kilka farb spożywczych – doskonały przykład montessori w domu

  1. Malowanie kolorowymi piankami – / zerknijcie na mój filmik, co prawda nakręcony prastarą kamerką, ale zabawa była extra ! – wpis KLIK /

ZABAWA  ROLKAMI PO PAPIERZE TOALETOWYM

W każdym domu ich nie brakuje, wystarczy przez chwile ich nie wyrzucać i pozbierać kilka sztuk.

  1. Jedno oko – zabawa dla najmłodszych – zaglądamy przez rolkę jednym oczkiem, potem drugim
  2. Naciąganie gumek frotek – dobra zabawa na ćwiczenie zgrabnych rączek. Frotki naciągamy na rolkę, przy okazji powstaje fajny sposób – gadżet – na walające się gumeczki po domu.
  3. Kolorowy sznur – malujemy z dzieckiem rolki farbami na różne kolory i maluch nawleka na grubszy sznurek
  4. Gałganek – będziemy potrzebowali kawałek włóczki, który nasza pociecha będzie nawijać na rolkę. Świetne ćwiczenie na cierpliwość.

ZABAWA PUDEŁKAMI

Na pewno w każdym domu znajda się różnych wielkości pudełeczka np. takie do przechowywania żywności.

  1. Wieża – budujemy z pudełeczek wieżę
  2. 5 w 1 – wkładanie pudełeczek jedno w drugie, im więcej tym lepsza zabawa
  3. Od największego do najmniejszego – jeśli posiadamy różnej wielkości kilka pudełek – możemy zachęcić dziecko aby ułożyło od największego do najmniejszego, ciekawe czy mu się uda

ZABAWA KREDKAMI

Kredki nie służą tylko do malowania. Metoda Montessori pokazuje, jak wspaniale można je dodatkowo wykorzystać.

  1. Kształty – z kredek układamy różne kształty
  2. Odrysowywanie kształtów – banalny pomysł prawda? A ile przy tym zabawy. Nela z Boryskiem uwielbiają odrysowywać dłonie i stopy /nie tylko swoje/

ZABAWA CZYMKOLWIEK

Do tej zabawy potrzebujecie dowolnego przedmiotu.

  1. Ciepło – zimno – zaraz po „w chowanego” u nas jest na topie. Możemy użyć tu dużego guzika, pluszaka, kubeczka itp.

na pewno o kilku nie wspomniałam, ale wymieniłam te zabawy Montessori, które lubimy najbardziej.

Źródło: http://www.wkawiarence.pl/

PROPOZYCJE ĆWICZEŃ USPRAWNIAJĄCYCH NARZĄDY ARTYKULACYJNE

Ćwiczenia narządów mowy powinny odbywać się w formie zabawy, tak, aby były one dla dziecka jak najbardziej atrakcyjne. Tylko wtedy możemy oczekiwać od malucha pełnego zaangażowania i motywacji do podejmowania wysiłku.

1) Poniższe ćwiczenia zebrane zostały w przykładowej historyjce o misiu. Dziecko siada z rodzicem przed lustrem i uważnie słucha historyjki, co chwila wykonując wraz z dorosłym określone ruchy warg, języka itd.

- Miś wstaje rano i szeroko ziewa, wymawiając długie „aaaa…” (ćwiczenie podniebienia miękkiego).

Następnie miś je śniadanko. Bardzo mu smakowało, więc oblizuje się dokładnie (na zewnątrz jamy ustnej), wykonując językiem okrążenia w jedną i drugą stronę. Jeśli dziecko ma z tym problem, wystarczy, że obliże kilka razy górną lub dolną wargę.

Teraz pora na mycie ząbków: język sprawdza, czy wszystkie ząbki są na swoim miejscu (przesuwamy czubkiem języka najpierw od zewnętrznej, następnie od wewnętrznej strony górnych i dolnych zębów).

Miś wybiera się na małą wycieczkę: ma swój wóz i konika, którego kopytka głośno stukają (kląskanie). Jeśli dziecko nie potrafi kląskać, należy poinstruować je, by uderzało czubkiem języka o wałeczek dziąsłowy („pagórek” schowany za górnymi ząbkami).

Jak robi konik? Wszyscy głośno parskają, rozluźniając wargi.

Nagle miś łapie gumę! Z koła u wozu zaczyna uchodzić powietrze – mówimy głośno „sssssss…” przy złączonych ząbkach, kontrolując, by języki NIE wychodziły między ząbki.

Teraz miś zastanawia się, gdzie mógłby naprawić wóz (ściąganie warg na przemian w prawo i w lewo przy zwartych szczękach). Zrobiło się chłodno, więc miś zaczął chuchać w łapki (ćwiczymy oddech). Na szczęście po chwili po naszego misia przyjeżdża pomoc drogowa na sygnale (mówimy na przemian „i – o – i – o…”, pamiętając, że przy „i” rozciągamy wargi płasko i na boki, pokazując ząbki, a przy „o” otwieramy szeroko buzię). Żegnamy misia uśmiechami i głośnymi cmoknięciami (możemy robić to na przemian, rozciągając wargi płasko, a następnie ściągając je w dzióbek)

2) A oto bajki logopedyczne pochodzące z „Języczkowych przygód i innych bajeczek logopedycznych” autorstwa A. Tońskiej-Mrowiec:

CHORY PAN JĘZYCZEK

Pewnego jesiennego dnia Pan Języczek wybiera się po zakupy. Zaczyna padać deszcz (dotykamy czubkiem języka różnych miejsc na podniebieniu). Pan Języczek moknie, bo zapomniał parasola. Wieczorem czuje się już bardzo źle. Kicha (wołamy: „apsik!”), boli go głowa (wołamy: „ojojoj!”), ma katar. Przychodzi pan doktor, wyjmuje ze swojej torby słuchawki (wysuwamy język z buzi, przesuwając nim po podniebieniu, górnych zębach i górnej wardze). Osłuchuje dokładnie pacjenta, przykładając słuchawki do jego pleców (dotykamy czubkiem języka wszystkich zębów po kolei), opukuje je (dotykamy czubkiem języka różnych miejsc na podniebieniu), zagląda do gardła (wykładamy szeroki język na brodę). Wypisuje receptę („piszemy” w powietrzu językiem wysuniętym z buzi).

Leży pan Języczek w łóżku (robimy z języka „łóżko” – przód i boki języka unosimy ku górze, tak by na środku powstało wgłębienie) i kuruje się. Zimno mu, ma dreszcze (trzęsąc się, wypowiadamy: „brrr…”), więc mocno przykrywa się kołderką (wargę dolną nakładamy na wargę górną i odwrotnie). Gorączka raz wzrasta (językiem próbujemy dotknąć nosa), raz opada (układamy język na brodzie). Pan Języczek grzecznie pije syrop. Lekarstwo ma słodki smak, więc chory się oblizuje (oblizujemy wargi ruchem okrężnym). Zjada tabletki (poruszamy buzią, jakbyśmy coś jedli), ale tabletki są gorzkie i pan Języczek się krzywi (ściągamy mocno wargi i przesuwamy nimi raz w prawo, raz w lewo).

Mija kilka dni. Pan Języczek czuje się lepiej. Przychodzą do niego w odwiedziny goście (wysuwamy język z buzi, a potem go chowamy, przesuwając nim po górnej wardze, górnych zębach i podniebieniu), witają się z nim serdecznie (puszczamy całuski), życzą mu szybkiego powrotu do zdrowia. Zdrowieje zatem pan Języczek i jest już wesoły (uśmiechamy się szeroko, nie pokazując zębów).

REMONT

Pan Języczek postanawia wyremontować swój domek. Najpierw maluje drzwi (czubkiem języka oblizujemy wargi dookoła) i przedpokój (oblizujemy zęby dookoła). Potem przychodzi kolej na ściany (oblizujemy językiem wewnętrzną stronę policzków). Następnie maluje sufit (przesuwamy językiem po podniebieniu od zębów w kierunku gardła i odwrotnie). O, zostały jeszcze jakieś niepomalowane miejsca na suficie, trzeba to poprawić (dotykamy czubkiem języka różnych miejsc na podniebieniu). Po remoncie należy umyć okna (czyścimy językiem górne, następnie dolne zęby) i pozamiatać podłogę (przesuwamy językiem po dnie jamy ustnej). Pan Języczek wymiata kurze ze wszystkich kątów (dotykamy językiem ostatnich zębów dolnych i górnych). Wyciąga z szafy i z szuflad wszystkie rzeczy („wyjmujemy rzeczy z szafy” — wysuwamy język z buzi, przesuwając nim po podniebieniu, po górnych zębach i górnej wardze; następnie „otwieramy szufladę” — wykonujemy rękoma ruchy przypominające wysuwanie ciężkiej szuflady, pomaga nam w tym język — przesuwamy język leżący na dnie jamy ustnej jak najdalej do tyłu). Zakurzoną odzież wkłada do pralki (otwieramy szeroko buzię) i pierze (językiem wykonujemy w buzi kółka). Wyprane i poskładane ubrania chowa do szaf (wysuwamy, a potem chowamy język, przesuwając nim po górnej wardze, górnych zębach i podniebieniu) i szuflad (wykonujemy rękoma ruchy przypominające zamykanie szuflady, pomaga nam w tym język — wypychamy językiem dolne zęby). Jeszcze musi wytrzepać dywan (próbujemy dotknąć językiem nosa i brody) i zawiesić w oknach czyste, białe firanki (dotykamy czubkiem języka wszystkich zębów po kolei). Na stole stawia wazon z kwiatami („wąchamy kwiaty” — wdychamy powietrze nosem, wydychamy ustami). I wreszcie może usiąść wygodnie na kanapie i odpocząć (robimy z języka „kanapę” — boki i przód języka unosimy do góry, tak by na środku języka powstało wgłębienie). W domu jest czysto i przytulnie.

PRANIE

Czytaj więcej: Usprawnianie aparatu mowy zabawy w domu.

 

I.Marcowi przyjaciele zebrali się na łące.

I wiatr,i grad, i deszczyk, śnieg, burza i słońce.

I tak wszyscy razem kłótnię wywołali,

każdy chciał być ważny, wiosnę więc wezwali.

Wiosno, wiosno, schowaj łóżko i przybądź leśną dróżką.

Zobacz, kto z nas dziś ma do ciebie przyjść.

ref: Ćwir,ćwir,ćwir,kle,kle,

Zobaczymy, zobaczymy,

co robi panna Wiosna z przyjaciółmi marcowymi.

II.Zbudziła się wiosenka,poduszkę swą schowała

i biegnie do przyjaciół w zieleni już cała.

Patrzy w prawo,w lewo, śmieje sie wesolo

prosi by z nią razem zrobić wielkie koło.

Moi drodzy przyjaciele nie ma co myśleć wiele.

Razem lećmy w świat na sto długich lat.

ref: Ćwir, ćwir...

Wiersz "Pączki"

Poszły do sklepu zajączki: podobno tutaj są pączki?

Chcemy zobaczyć czy świeże ?- proszę niech zając wybierze.

Zając się złapał za głowę- dlaczego takie brązowe?

Pączki są przecież zielone i wziął braciszka na stronę

I szepnął:-zostawmy je lepiej, nie warto kupować w sklepie,

Jest wiosna, sok w pączkach dojrzewa najświeższe zjemy wprost z drzewa.

"Dla Dziadka"

Nigdy się nie nudzę, nawet kiedy leje

gdy Ty ze mną Dziadku bawisz się i śmiejesz.

Pomogłeś mi Dziadku ulepić bałwana

i mnie przytuliłeś gdy stłukłem kolana.

I znów Ci to powiem, choć wiesz o tym przecież,

że kocham Cię Dziadku najbardziej na świecie.

"Dla Babci"

Czy zimno za oknem, czy deszcz z nieba pada,

przesliczne mi Babciu bajki opowiadasz.

Dzięki Tobie umiem rysować kaczuszki,

wiem też jak mam wkładać buciki na nóżki.

Za wszystko to Babciu Tobie dziś dziękuję,

życzę dużo zdrowia i mocno całuję.

 

 

 

Copyright © 2020 Przedszkole w Kurowie  Rights Reserved.