Poniedziałek -muzyka okolicznościowa
Ćwir, czyli kiedy wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one Agnieszka Frączek
Wróbel w gości wpadł do wron.
I już w progu, jak to on, bardzo grzecznie:
– Ćwir, ćwir! – rzekł.
Wrony na to w dziki skrzek: – Co on gada?!
– Kra, kra, kra! –
Tyś słyszała to, co ja?
– Jakiś jazgot? – Zgrzyt? – I brzdęk?
– Co to był za dziwny dźwięk?!
Wróbel: Ćwir! – powtórzył więc.
Wtedy wrony: buch, bam, bęc!
po kolei spadły: bach! z przerażenia wprost na piach.
A gdy otrzepały puch, oczyściły z piachu brzuch,
skrzydła, dzióbek oraz pięty, rzekły: – Biedak jest ćwirnięty.
Po przeczytaniu wiersza N. prowadzi rozmowę z dziećmi: Dlaczego wrony były takie zdenerwowane, że wróbel wydaje inne dźwięki niż one? Jak myślicie, dlaczego chciały, żeby wszyscy mówili tak samo? Czy dźwięki „kra” były lepsze lub gorsze od „ćwir”, jak myślicie? Co może oznaczać przysłowie „Kiedy wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one”? Czy pasuje ono do każdej sytuacji? Czy wszystkim ludziom musi podobać się to samo? Co to znaczy, że mamy różny gust, różne upodobania? Czy te upodobania mogą być lepsze albo gorsze, tak jak chciały wrony
- karta pracy (nr 4) str. 19a – pisanie po śladzie, zapisywanie dodawania
(Plac zabaw. Sześciolatek. Przewodnik metodyczny WSiP)
Instrument muzyczny –zachęcam do wykonania dowolnego instrumentu muzycznego z dzieckiem.